Leczenie spastyczności. „Poprawa jest już następnego dnia po zabiegu”

Opublikowano: 23 czerwca 2017 - 12:10 Autor: Medyczne Grono

Dr n. med. , z przy ul. Banacha w Warszawie opowiada o leczeniu spastyczności przy użyciu pomp baklofenowych.

fot. Izabela Szumielewicz

Izabela Szumielewicz: – Czym jest ?

Marek Prokopienko: – Spastyczność to zwiększone napięcie mięśni. Trzeba je odróżnić od sztywności w stawach i skostnienia więzadeł, które mogą wykazywać podobieństwo, ale nie ustępują po podaniu baklofenu ani innych leków, które zmniejszają napięcie mięśniowe.

I.Sz.: – Jakim chorobom towarzyszy spastyczność?

M.P.: – Zwiększone napięcie mięśni najczęściej towarzyszy stwardnieniu rozsianemu. Występuje też, kiedy uszkodzony jest rdzeń kręgowy. Mięśnie,które są coraz bardziej niewładne coraz bardziej się napinają. Napięcie mięśniowe zaczyna dominować, co powoduje, że pogarsza się sprawność i narastają problemy z pielęgnacją. U pacjentów leżących dochodzą zmiany w stawach i więzadłach. Jeśli u takich pacjentów nie leczy się spastyczności, to bardzo szybko tworzą się odleżyny, a od nich infekcje, które mogą się uogólnić. Jest to zresztą jeden z powodów, dla których tacy pacjenci mogą umrzeć. Mamy też w Klinice kilkoro pacjentów z rodzinną spastycznością. To są raczej rzadkie zespoły, ale na tyle problematyczne, że szybko ustaje możliwość leczenia doustnego.

I.Sz.: – I co wtedy?

M.P.: – Jeżeli coraz większe dawki leków podawanych doustnie już nie skutkują, próbujemy leczenia dokanałowego, które u takich pacjentów jest bardziej skuteczne. Już niewielkie dawki Lioresalu, czyli baklofenu dokanałowego powodują zmniejszenie, a nawet całkowite ustąpienie spastyczności. Takie leczenie stosuje się przy użyciu pomp baklofenowych.

I.Sz.: – Jak wygląda taka pompa?

M.P.: – Pompa baklofenowajest okrągłym metalowym pojemnikiem o średnicy około dziesięciu centymetrów, z gumowym cylindrem w środku. Cylinder się kurczy i uwalnia lek do drenu, wprowadzonego uprzednio do kanału kręgowego. Pompa wszczepiana dorosłym ma z reguły pojemność 40 ml. Ta, wszczepiana dzieciom jest znacznie mniejsza i ma pojemność 20 ml.

I.Sz.: – Jak przebiega zabieg wszczepienia pompy baklofenowej?

M.P.: – Zabieg jest wykonywany w znieczuleniu ogólnym. Trwa niecałą godzinę. Pacjent leży na boku. Najpierw wprowadzamy cewnik do kanału kręgowego, potem przez tunel wprowadzamy drugą końcówkę cewnika na poziom uprzednio naciętej skóry na brzuchu – tam, gdzie umieszcza się pompę. Z reguły pompa jest umieszczana pod skórą na wysokości pępka, między talerzem biodrowym a żebrami. Dren z kolei w tunelu podskórnym, w worku oponowym. Poziom rdzenia, do którego wprowadzamy końcówkę drenu dobieramy w zależności od tego, czy spastyczność dotyczy tylko kończyn górnych, dolnych czy i górnych i dolnych. Po upewnieniu się, że wszystko jest drożne specjalnym programatorem uruchamiamy pompę i automatycznie lek zaczyna płynąć do worka oponowego. Z reguły już następnego dnia po zabiegu pacjent wyraźnie odczuwa zmniejszenie spastyczności.

I.Sz.: – Po ilu dniach od zabiegu pacjent może wyjść do domu?

M.P.: – Jeśli rana dobrze się goi, pacjent może wyjść ze szpitala już 2-3 dni po zabiegu. Wraca dopiero na uzupełnienie leku . Co prawda samo uzupełnienie leku trwa kilkanaście minut, ale żeby taką procedurę rozliczyć, pacjent musi być przyjęty w trybie jednodniowej hospitalizacji.

I.Sz.: – Na jak długo starcza pacjentowi te standardowe 40 mililitrów leku?

M.P.: – Najczęściej nawet na pół roku, choć wszystko zależy od indywidualnych potrzeb pacjenta. Co do zasady co kilka miesięcy pompę należy uzupełnić. Pompa jest nakłuwana przez skórę i w ten sposób uzupełnia się lek.

I.Sz.: – Czy dawka leku, która jest uwalniana do worka oponowego jest ciągle taka sama?

M.P.: – U większości pacjentów pompa podaje lek w takich samych dawkach przez całą dobę. Ale pompę można też regulować. Jeśli pacjent zauważy, że spastyczność narasta mu o którejś porze dnia bardziej, może dostać bolusy, czyli jednorazową większą dawkę leku. Na zaprogramowanie takiego bolusa musi jednak przyjechać do szpitala. Trwa to kilka sekund i nie wiąże się z dodatkowym nacinaniem skóry. Po prostu przykładamy do skóry programator, i tyle.

I.Sz.: – Czy zabieg wszczepienia pompy i uzupełnianie je są refundowane?

M.P.: – Tak. Zarówno zabieg wszczepienia pompy jak i każde kolejne uzupełnianie lekiem są refundowane. Jednak każdy przypadek jest rozpatrywany przez oddzielnie i wiąże się z mozolną procedurą. To dlatego, że pompy to dość drogie urządzenia.

I.Sz.: – Ile takich pomp wszczepia się rocznie w Polsce?

M.P.: – W Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Warszawie wszczepiliśmy w zeszłym roku 10 pomp. Łącznie przeprowadziliśmy w ciągu ostatnich lat kilkadziesiąt takich zabiegów. Takich dużych ośrodków jest w Polsce około siedmiu. To dawałoby nieco ponad sto pomp rocznie. Ale zapotrzebowanie jest większe.

Rozmawiała: Izabela Szumielewicz

O autorze
Medyczne Grono

portal branży medycznej. Najlepsze szpitale, kliniki, oddziały i przychodnie medyczne. Sprawdzeni specjaliści. Chcesz do nas dołączyć? Zapraszamy: WSPÓŁPRACA

Komentuj