Gdy śledziona rośnie, zbadaj krew

Opublikowano: 3 kwietnia 2018 - 06:47 Autor: Medyczne Grono

Śledziona to papierek lakmusowy odzwierciedlający stan zdrowia ludzkiego organizmu. Jej powiększenie może sygnalizować rozwijającą się infekcję lub poważną chorobę nowotworową, a nawet rzadką, genetyczną chorobą Gauchera. Sprawdź na co zwrócić uwagę i kiedy reagować!

Śledziona filtruje krew – zatrzymuje w sobie komórki, które są obce dla organizmu i niszczy je za pomocą produkowanych przeciwciał (komórek odpornościowych). Powiększenie śledziony może być objawem chorób zakaźnych, metabolicznych, spichrzeniowych, a także nowotworowych.

– Śledziona znajduje się z lewej strony jamy brzusznej, pod żebrami. W warunkach prawidłowych u osób dorosłych jest niewyczuwalna. Jeśli można wykryć ją za pomocą dotyku (badania palpacyjnego), oznacza to, że zwiększyła swoją objętość o co najmniej 150 proc. a w organizmie zachodzi proces chorobowy i wymagana jest dalsza – mówi prof. Wiesław Jędrzejczak, Konsultant krajowy w dziedzinie hematologii.

Powiększona śledziona może powodować uczucie pełności w jamie brzusznej, nudności, ból brzucha, a nawet ból pleców promieniujący od lewego nadbrzusza. Bezpośredni związek śledziony z krwią i procesem wytwarzania komórek krwi sprawia, że pierwszym badaniem jakie może zalecić jest wykonanie morfologii krwi. W dalszej kolejności może pojawić się potrzeba konsultacji z hematologiem, który określi przyczynę splenomegalii – czyli powiększenia śledziony.

Nowotwór a może genetyczna?

– Kiedy do objawu powiększonej śledziony, dochodzi małopłytkowość czy anemia, skłonność do krwawień czy zasinień i ogólne osłabienie w pierwszej kolejności wykluczamy nowotwór krwi – np. ostrą lub przewlekłą białaczkę szpikową czy chłoniaki. Jeśli przyczyna nie leży w nowotworze, warto zwrócić uwagę na choroby metaboliczne, które mają bardzo zbliżone objawy – np. na chorobę Gauchera – dodaje prof. Wiesław Jędrzejczak.

– Odkąd pamiętam wyniki badania krwi nigdy nie były u mnie idealne – widoczne były zwłaszcza obniżone wartości płytek krwi. Szwankowała odporność, ja byłam dość słaba, a moja śledziona rosła. Lekarze podejrzewali u mnie białaczkę, którą na szczęście udało się wykluczyć. Lekarza hematologa zaniepokoiły zmiany widoczne na powiększonej śledzionie, usłyszałam podejrzenie chłoniaka. zabiegu usunięcia śledziony usłyszałam diagnozę choroby Gauchera, miałam wówczas 34 lata – mówi Katarzyna, pacjentka z chorobą Gauchera.

3 spośród 100 pacjentów z powiększeniem śledziony i/lub małopłytkowością oraz wykluczonym nowotworem krwi, może chorować na chorobę Gauchera. Gauchera jest rzadką, genetyczną chorobą spowodowaną osłabionym działaniem jednego z naturalnie wytwarzanych w organizmie człowieka enzymów – glukocerebrozydazy. Nieleczona choroba Gauchera prowadzi do niszczenia narządów wewnętrznych – śledziony, wątroby, a także szpiku kostnego i kości.

Opóźniona

Pominięcie choroby Gauchera w diagnostyce chorób krwi może oddalić postawienie diagnozy o 10 lat.1Aż 90% pacjentów z chorobą Gauchera na etapie diagnostyki trafia do lekarza hematologa lub hematoonkologa.[1]

– Jedynie jeden na pięciu specjalistów uwzględnia chorobę Gauchera w diagnostyce różnicowej chorób krwi. Obecnie leczonych jest w Polsce około 60 pacjentów z chorobą Gauchera. Spoglądając na polską populację, powinniśmy mieć ich około 200 – zaznacza doc.

Kampania Gaucher z krwi i kości

Aby zwrócić uwagę hematologów, a także społeczeństwa na choroby Gauchera, a także by budować społeczną świadomość na ten temat i wesprzeć pacjentów Stowarzyszenie Rodzin a Chorobą Gauchera zainaugurowało pierwszą w Polsce kampanię „Gaucher z krwi i kości”. Kampania realizowana jest we współpracy z SanofiGenzyme, a jej partnerem honorowym jest Polskie Towarzystwo Hematologów i Transfuzjologów.

[1]Mistry PK, Sadan S, Yang R, Yee J, Yang M. Consequences of diagnostic delays in type 1 Gaucher disease: the need for greater awareness among hematologists-oncologists and an opportunity for early diagnosis and intervention. Am J Hematol. 2007;82(8):697-701

O autorze

portal branży medycznej. Najlepsze szpitale, kliniki, oddziały i przychodnie medyczne. Sprawdzeni specjaliści. Chcesz do nas dołączyć? Zapraszamy: WSPÓŁPRACA

Komentuj